Jesteś
potrzebny. Naprawdę
To zapewne codziennie
powtarza sobie każdy z nas i to nie jeden czy dwa… milion razy. Tak, bo z
pewnością tylko my posiadamy jakieś niewiarygodne zdolności i możliwości ,o
których na razie nikt nie słyszał (w tym niestety i my sami). Ale już jak
przyjdzie co do czego, to właśnie o nas będę pisał Fuckt i Spermo Ekspress. Nam
będą wręczać Nagrodę Nobla za nasze bajki i sztuczne wywoływane paniki, nas
będą prosić o opinie przedmeczowe wspólnie z Marylą Rodowicz, to my będziemy
decydować, kto odpadnie, a kto przejdzie dalej w Nie Mam Za Grosz Talentu. To
właśnie Ty! Tak ty. Bo masz coś w sobie.
Coś w sobie, czyli
coś zupełnie niepoliczalnego, nienazwanego i absolutnie niemożliwego do
udowodnienia, że się tego nie ma (a tym bardziej się ma). Na pewno coś masz w
sobie. Ta twarz, bo przecież każdy marzy o takiej twarzy! Z pewnością już
niedługo będzie w cenie naciąganie moszny na czaszkę, ewentualnie naszkicowanie
oczu i ust na plamię ekskrementów i noszenie tego jako fizys. Twoja elokwencja
więzi słuchaczy w gąszczu twoich wysublimowanych figur retorycznych i
nieszablonowym słownictwie zaczerpniętym z filmów i sraczki myślowej testów
hiphopowych. Doskonale opanowałeś sztukę nakłania ludzi do swojej reakcję,
posiadając niestrącalny argument, że coś jest pedalskie, a coś nie (któż by
dyskutował z takim osądem?).
Każdy też z pewnością doceni twój gust kreowany
przez cudze lajki na fejsbuku. Z pewnością widziałeś wszystkie filmy Allena,
chociaż to je...ny zbok i pierwszy pedobear w Hollywood, cenisz sobie Nabokova,
chociaż to taki sam typ starego dziada śliniącego się na widok małolaty.
W muzyce też głęboko siedzisz, "żadnej pedalskiej muzy tylko Elton
John" itp. Brawo jesteś zajebisty. Jesteś również nie lada społecznikiem.
Troszczysz się o edukację muzyczną i kulturową poprzez zarzucanie swojej
tablicy na fejsie linkami to całej kupy kupy, której nikt nie obejrzy, ani nie
odsłucha. Prawdopodobnie jesteś piewcą demokracji i wolności słowa po połówce
na trzech, a mimo to kupujesz masę niepotrzebnego badziewa wyprodukowanego
przez chińskie dzieciaki, które ledwo odrosły od ziemi, a już przepracowały
więcej niż Ty przez całe twoje życie. Jesteś człowiekiem wielkich idei. Gdzie
pójść się zeszmacić i spaść z dywanu na łeb w sobotę, a gdzie w czwartek?
Czy
nie będzie zbyt lamerskie zainstalowanie tej czy owakiej aplikacji na komórce?
Och, tyle problemów i nurtujących cię zagadnień. Nie marnujesz się na byle syf,
rozwijasz swój wyje...ny jak stado owiec na australijskim odludziu potencjał i
idziesz na socjologię, czy inne kulturoznawstwo, i zbawiasz świat w dziedzinach
bez których ludzkość powróciła by do epoki rozbijania łbów kamieniami, gdy
tylko zaboli ząb. W jaki sposób zbawiasz świat? Ano przez napier....e seriali w
sieci, i połykanie książek Coelho jak Michael Douglas nie powiem co.
Niestety nie nam ogarnąć wezbrany ocean szlachetnych cech
statystycznego młodego Polaka, a i miejsca nam brak. Z pewnością jest
geniuszem, jeśli chodzi o wytyczenie najkrótszych dróg do monopolowych w środku
nocy czy wyjściu na czterech nogach z każdej imprezy mimo, że wyszło się z domu
z jedynymi dziesięcioma złotymi w kieszeni. Teza została więc obroniona -
jesteś potrzebny. Potrzebny by zasilać prężnie rozwijającą się brać
bezrobotniczą i ubogacać dyletancką dyskusję w naszym kraju na absurdalne
tematy typu byłoby dobrze, gdyby nie było źle. Show must go on.
Jesteś
potrzebny, tak jak cała kupa takich jak Ty, bo kto by oglądaj
polsatowskie superprodukcje, kto by kupował w Bierdonce, kto by kupował w
markowych sklepach sprzedających po niebotycznych cenach towary wytrzymujące co
do minuty dojście do drzwi twojego domu, kto by kupował gównianą muzykę
artystów nie potrafiących zagrać choćby na grzebieniu, kto by z takim oddaniem
gloryfikował i utrzymywał całą masę idiotów, beztaleńć, mutantów po tuzinach
operacji plastycznych, błaznów, hochsztaplerów no kto? Tylko ty.
Hej, bardzo podoba mi się Wasz blog i styl, keep writing :)
OdpowiedzUsuńYay, dziękujemy ! :) Postaramy się, choć na razie Kjella nie ma, a ja mam zbyt ckliwe pióro, by próbować coś swojego tu wrzucić, ale już niedługo bardziej utalentowana połowa naszego duetu powróci i na pewno nie zawaha się przelać na bloga nagromadzonego cynizmu ;)
UsuńPodeślę linka mojej "kuleżance" do tej notki. Może się obudzi, kto wie.
OdpowiedzUsuńBardzo cacy. Choć czuć, że emocje ściemniają nieco sens.
OdpowiedzUsuń